Wiosna-lato 2011
Moda przyszłego sezonu pragnie pokonać sprzeczność między efemerycznością a potrzebą stałości. Prognozuje się, że ekologia będzie megatrendem nowej dekady. Już teraz bierze się pod uwagę zmniejszenie konsumpcji energii, możliwość ponownego użycia materiału, redukcję odpadów, stosowanie odnawialnych włókien.
Latem 2011 po raz kolejny po inspiracje sięgamy w przeszłość. Celem jest stworzenie nowej mieszanki stylów. Główną obowiązującą zasadą jest łamanie zasad, zacieranie granic. Formy bielizny, stroju kąpielowego i odzieży przenikają się wzajemnie. Topy, spodnie, slipy, kardigany mają wielorakie zastosowanie w ciągu dnia i w nocy. W modzie nie chodzi już tylko o estetykę, ale przede wszystkim o treść. Produkty budują długotrwałą, emocjonalną i funkcjonalną więź ze swoimi użytkownikami. Pojęcie „slow fashion” zyskało na znaczeniu i stało się synonimem jakości. Oznacza przywrócenie rzemiosła jako wyznacznika mody, stawia na lokalnych producentów i odzież o dłuższym niż jeden sezon terminie ważności. Różnorodne materiały są łączone, aby lepiej służyły funkcji. Z jednej strony są to tkaniny o surowym, naturalnym wyglądzie, z drugiej zaś opracowywane są nowe sposoby wykończenia i uszlachetnienia tkanin. I choć moda jest mniej nastawiona na wygląd, to nadal oczarowuje.